Czytaj dalej
Co zdradzają Twoje posty na Facebooku?
Eksperyment z ChatGPT pokazuje, jak wiele można wywnioskować o człowieku z jednego roku aktywności na Facebooku.
Otwórz artykuł →Znajomy z branży zapytał mnie kiedyś, dlaczego ChatGPT, pytany o firmy oferujące usługi podobne do jego, zawsze wymienia te same marki. Niektóre z nich nie były już nawet aktywne. Jego firmy, działającej od lat, na liście nie było.
Próbował też powiedzieć ChatGPT, żeby ją zapamiętał. To niczego nie zmieniło.
Ta sytuacja jest coraz częstsza. Firma może mieć dobrych klientów, doświadczenie i konkretną ofertę, a mimo to nie pojawiać się w odpowiedziach generowanych przez AI.
Rozmowa z chatbotem nie jest sposobem na wpisanie firmy do publicznej wiedzy modelu. Informacje przekazane w prywatnej interakcji nie sprawiają, że inni użytkownicy zaczną otrzymywać Twoją markę w odpowiedziach.
OpenAI opisuje trzy główne rodzaje informacji używanych do rozwijania modeli: publicznie dostępne treści z internetu, dane uzyskane dzięki partnerstwom oraz treści dostarczane lub generowane przez użytkowników, trenerów i badaczy. To proces rozwoju modelu, nie natychmiastowe dopisywanie firm na podstawie pojedynczej rozmowy.
Jest też druga warstwa. ChatGPT może obecnie wyszukiwać informacje w sieci i wskazywać źródła w odpowiedzi. W takim przypadku widoczność firmy zależy również od tego, czy istnieją aktualne, dostępne i wiarygodne strony, które narzędzie może znaleźć oraz zacytować.
Modele nie tworzą rankingu firm na podstawie sprawiedliwej oceny całego rynku. Odzwierciedlają informacje, do których miały dostęp albo które mogą odnaleźć w momencie wyszukiwania.
Jeżeli firma regularnie pojawia się w artykułach branżowych, raportach, katalogach, opisach wdrożeń i materiałach partnerów, łatwiej powiązać ją z konkretną kategorią usług. Jeżeli jej ślad publiczny ogranicza się do skromnej strony internetowej i okazjonalnych postów w social mediach, AI ma znacznie mniej podstaw, by ją wymienić.
Nie każda wzmianka waży tyle samo. Tekst napisany wyłącznie po to, by powtarzać nazwę firmy, nie zastąpi niezależnego artykułu, rzetelnego case study albo raportu, w którym marka pojawia się w konkretnym kontekście.
Komentarze eksperckie, artykuły branżowe i opisy projektów publikowane poza własną stroną tworzą publiczny kontekst dla marki. Liczy się nie sama nazwa firmy, ale jasne połączenie jej z problemem, branżą lub rodzajem kompetencji.
Rankingi, katalogi dostawców, raporty rynkowe oraz zestawienia narzędzi są czytelne zarówno dla klientów, jak i dla systemów przetwarzających treść. Warto sprawdzić, w jakich źródłach potencjalni klienci szukają partnerów i czy Twoja firma jest tam opisana poprawnie.
Ogólny komunikat „pomagamy firmom rosnąć” daje mało informacji. Opis wdrożenia zawierający branżę klienta, problem, rozwiązanie i rezultat buduje znacznie wyraźniejszy ślad. Taki tekst pomaga także wyszukiwarkom i narzędziom AI zrozumieć, do jakich zapytań Twoja firma pasuje.
Jeżeli współpracujesz z organizacją, uczelnią, klientem lub dostawcą technologii, zadbaj o publiczne udokumentowanie tej współpracy. Informacja opublikowana na stronie partnera często jest bardziej przekonująca niż ta sama deklaracja na własnej stronie.
Dobra architektura strony, jasne opisy usług, FAQ, strony ekspertów i aktualne studia przypadków nadal mają znaczenie. Pomagają ludziom znaleźć ofertę, a narzędziom korzystającym z wyszukiwania znaleźć źródło, na którym mogą oprzeć odpowiedź.
Nie ma przycisku, który sprawi, że ChatGPT zacznie wymieniać Twoją firmę. Nie wystarczy też kilkukrotnie opowiedzieć modelowi, czym się zajmujesz.
Skuteczniejsze pytanie brzmi: czy w publicznym internecie istnieje wystarczająco dużo wiarygodnych, jednoznacznych informacji, żeby narzędzie AI mogło połączyć moją firmę z problemem klienta?
Jeżeli odpowiedź brzmi „nie”, zacznij od źródeł: dobrze opisanej strony, konkretnych realizacji, eksperckich publikacji i zewnętrznych wzmianek. To praca, która poprawia widoczność nie tylko w odpowiedziach AI, ale również w zwykłym procesie zakupowym.